czwartek, 9 maja 2013

Prolog ;)




   Obudziła się wcześnie rano. Usiadła na parapecie i zaczęła myśleć. Zastanawiała się czy ten cholerny świat choć trochę jest po jej stronie, czy wszystko do dzieje się naokoło niej musi być takie nijakie, zawsze takie samo. Chciała na chwilę odpocząć od tej piepszonej rutyny niszczącej jej światopogląd. Przez piętnaście lat swojego życia nie miała na co narzekać. Kochająca rodzina, zaufani przyjaciele, swoboda, radość życia, ciągłe szaleństwa. Nie brakowało jej emocji, ale z każdym dniem coraz bardziej męczyło ją to, że każdy dzień przeładowany radością, szczęściem jest taki sam. Nie jedna dziewczyna w jej wieku chciałaby mieć takie problemy. Choć wydaję się to dziwne, ona naprawdę nie mogła odnaleźć w życiu prawdziwego źródła adrenaliny. Ciągle jej czegoś brakowało.
"czy cały świat mógł by zmienił bieg, tylko dlatego, że Lena chce poczuć się choć trochę szczęśliwa?"- z tą myślą poszła dalej spać, korzystając z ostatnich dni wolności poza szkolnej.
  Wibracje pod poduszką nie dały jej długo pospać. Z lekkim przymrużeniem oka, zerknęła na telefon. Dostała wiadomość od przyjaciółki:

Tocha ;* 25sierpnia2012

  'Zbieraj się o 13-tej jestem po Ciebie ;*'

Zerknęła na zegarek: 11.45. Chciała jeszcze na chwilę się zdrzemnąć, ale gdy już wiedziała, że nie zaśnie, zwlekła się z łóżka i poszła do łazienki. Szybko wykonała poranną toaletę, brązowe włosy związała w nieogarniętego koka. Wyciągnęła szare spodenki i białą bokserkę. Po ogarnięciu wszystkiego ruszyła do kuchni na śniadanie, a ponieważ było już po południu jej mama była zajęta gotowaniem obiadu.
-Cześć, śpiąca królewno.-uśmiechnęła się do córki.
-No hej, hej-odpowiedziała po czym podeszła do szafki wyciągając płatki i sięgając mleko z lodówki.
-Poczekaj, za chwilę obiad-zaczęła kobieta, patrząc jak Lena nalewa mleka do miski z płatkami.
-Za chwilę przyjdzie Tosia, więc tylko zjem i mykam-uśmiechnęła się do matki, wzięła miskę i poszła do salonu.
-Ach te dzieciaki-westchnęła pani Ania wracając do przyrządzania obiadu.
Za chwilę po całym domu rozszedł się dźwięk dzwonka.
-Ja otworzę!-krzyknęła Lena i pobiegła w stronę drzwi, zostawiając miskę z płatkami na stoliku. Otworzyła drzwi. Patrzyła na przyjaciółkę z bananem na ryju.
-No hej-uśmiechnęła się Tosia, padając Lenie w ramiona.
-Cześć?-powiedziała lekko zdezorientowana Lena.
-To jak lecimy?-zapytała rudowłosa.
-Jasne!-odparła dziewczyna zakładając buty.
Jak zwykle wycieczka rowerowa dziewczyn kończyła się na przystanku autobusowym oddalonym 2 km od domu Leny. Znajdował się on na środku uroczej, rodzinnej wsi przyjaciółek. Niedaleko przystanku znajdowało się boisku, na którym jak już zauważyła Tosia, chłopcy z okolicy grali w piłkę.
Dziewczyny długo rozmawiały. Tak o wszystkim i o niczym. Nigdy nie brakowało im tematów, ale w pewnym momencie zapadła cisza.
Przerwał ją cichy głos Leny.
-Mam dość tego wszystkiego.-mówiła dziewczyna coraz głośniej-Każdy dzień na pozór inny ciągnie się tak jak poprzedni. Ej, zróbmy choć raz coś innego!-dokończyła z lekkim wahaniem w głosie. Lena uzmysłowiła sobie, że takie słowa są dla Tosi jak napój energetyzujący.
-Nudzi ci się tak?-zapytała, a przyjaciółka tylko kiwnęła głową. Choć błysk w oku rudowłosej spowodował w niej gęsią skórkę.-A może byśmy poszły na boisko, tylko się popatrzeć?-kontynuowała. Lena spojrzała na przyjaciółkę z przerażeniem.
-Przecież wiesz, że oni są starsi, pewnie wyśmieją nas jak zobaczą takie małolaty!-zaczęła. Antosia dobrze wiedziała, że Lena się po prostu wstydzi. Paraliżował ją strach przed chłopakami. Brunetka tylko spojrzała na nią i pokiwała przecząco głową.
-Dobra, nie to nie.-zaczęła-tylko mi potem znowu nie zawracaj dupy, że 'twoje życie nie ma sensu'-dało się wyczuć lekką irytację w głosie dziewczyny.
-No dobra chodźmy-powiedziała nieśmiało Lena, a Tosia tylko uniosła się do góry i już za chwilę szły w kierunku boiska.



"Było Nudno . . . Jest Nudno. . . I Będzie Nudno. . . Całe życie Jest Nudne . . ."
_____________________________________________________

Dopiero zaczęłam przygodę z opowiadaniami, więc liczy się dla mnie każda opinia.
Zniosę każdą krytykę. ;)
Po prostu bądź szczery/a ;)

2 komentarze:

  1. Masz już u mnie plusa za imiona przyjaciółek - uwielbiam je <3. Drugi plus za brak błędów, przynajmniej ja żadnych nie zauważyłam. Twój styl pisania jest lekki i przyjemny. Teraz nic mi nie pozostaje, jak tylko czekać na więcej. :)

    PS. Ciekawą nazwę sobie wymyśliłaś. ;)

    OdpowiedzUsuń